Deszcz w Beskidach – dlaczego to nie koniec urlopu
Co robić w Istebnej, gdy pada deszcz? To pytanie zadaje sobie niemal każdy, kto planuje wypoczynek w Beskidzie Śląskim i sprawdza prognozę pogody na dzień przed wyjazdem. Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać, ponieważ Istebna wraz z sąsiednimi miejscowościami Trójwsi oferuje mnóstwo możliwości spędzenia czasu pod dachem, a przy okazji pozwala poznać góralską kulturę znacznie dokładniej, niż udałoby się to podczas typowego, słonecznego dnia spędzonego na szlaku.
Wielu turystów traktuje deszcz jako przeszkodę, tymczasem w praktyce bywa on świetną okazją do zwolnienia tempa. Zamiast pędzić na szczyt Baraniej Góry czy Złotego Gronia, można w spokoju usiąść w starej, drewnianej chacie, posłuchać opowieści o dawnym życiu górali, spróbować lokalnych serów albo po prostu zjeść ciepły posiłek, patrząc przez okno na mgłę snującą się nad dolinami. Taki dzień bardzo często okazuje się jednym z najbardziej zapamiętanych momentów urlopu.
Istebna leży w sercu Beskidu Śląskiego, niedaleko granicy ze Słowacją i Czechami, a jej położenie sprawia, że w promieniu kilkunastu, maksymalnie dwudziestu kilku kilometrów znajdziemy naprawdę sporo atrakcji, które da się zwiedzać niezależnie od pogody. Trójwieś, czyli Istebna, Koniaków i Jaworzynka, to teren, na którym tradycja góralska nie jest tylko elementem folkloru pokazywanego turystom od święta, lecz codziennością mieszkańców. Widać to w architekturze, w sposobie prowadzenia gospodarstw, w rękodziele i w kuchni.
Dodatkowym atutem regionu jest jego zwarta geografia. Kubalonka, przełęcz łącząca Istebną z Wisłą, znajduje się dosłownie kilka minut jazdy od centrum wsi, a stamtąd blisko już zarówno do Koniakowa, jak i do Jaworzynki czy dalej, w stronę Wisły i Ustronia. Oznacza to, że nawet jeśli deszcz pada cały dzień, można w tym czasie odwiedzić kilka różnych miejscowości, nie tracąc godzin na długie dojazdy.
Jak zaplanować deszczowy dzień w Trójwsi, żeby nie stracić czasu
Planowanie wypoczynku w górach różni się w zależności od tego, czy liczymy na dobrą pogodę, czy raczej przygotowujemy się na deszcz. W przypadku Istebnej i okolic warto z góry założyć, że przynajmniej jeden dzień urlopu może okazać się pochmurny lub deszczowy, i zaplanować dla niego osobny scenariusz, zamiast improwizować w ostatniej chwili.
Dobrym punktem wyjścia jest sprawdzenie, które atrakcje wymagają wcześniejszego umówienia się telefonicznie. Wiele obiektów w regionie to niewielkie, prywatne muzea i izby pamięci, prowadzone często przez pojedyncze osoby lub rodziny, dla których przyjęcie grupy turystów oznacza dostosowanie własnego planu dnia. Telefon dzień wcześniej albo rano w dniu wizyty pozwala uniknąć rozczarowania zamkniętymi drzwiami.
Warto też pomyśleć o kolejności zwiedzania w taki sposób, żeby najpierw odwiedzić miejsca na świeżym powietrzu, jeśli akurat pojawi się przerwa w opadach, a dopiero później przenieść się do wnętrz. Deszcz w górach rzadko pada równomiernie przez cały dzień, częściej mamy do czynienia z falami opadów przeplatanymi krótszymi okresami poprawy pogody. Elastyczny plan sprawdza się lepiej niż sztywny harmonogram zapisany co do minuty.
Nie bez znaczenia jest także wybór odpowiedniego obuwia i odzieży. Region Beskidu Śląskiego charakteryzuje się dość intensywnymi opadami, zwłaszcza latem, kiedy burze potrafią pojawić się nagle po południu. Nieprzemakalna kurtka, wygodne buty z dobrą przyczepnością i mały parasol powinny znaleźć się w bagażu każdego, kto planuje wypoczynek w tej okolicy, niezależnie od pory roku.
Muzea i izby regionalne pod dachem
Istebna i jej okolice kryją zaskakująco dużo niewielkich muzeów oraz izb regionalnych, które rzadko trafiają na pierwsze strony przewodników turystycznych, a które potrafią dostarczyć znacznie więcej wrażeń niż niejedna duża, komercyjna atrakcja.
Jednym z takich miejsc jest pracownia i galeria poświęcona rodzinie Konarzewskich, gdzie można poznać twórczość Ludwika Konarzewskiego, jego syna oraz żony Joanny. To prywatne muzeum pokazuje, jak silne były w tym regionie związki między sztuką ludową a indywidualnym, artystycznym spojrzeniem twórców, którzy czerpali z góralskiej tradycji, jednocześnie nadając jej własny, rozpoznawalny charakter.
W dzielnicy Wilcze, w niewielkiej drewnianej chacie, mieści się izba pamięci poświęcona Jerzemu Kukuczce, jednemu z najwybitniejszych polskich himalaistów, zdobywcy Korony Himalajów i Karakorum. Chata nie wyróżnia się z zewnątrz niczym szczególnym, ale wewnątrz kryje pamiątki związane z jego wyprawami. To miejsce szczególnie polecane rodzinom z dziećmi zainteresowanymi górami i wspinaczką wysokogórską.
Region kryje również ekspozycję poświęconą Janowi Wałachowi, lokalnemu twórcy specjalizującemu się w malarstwie i tworzeniu rycin w drewnie. Jego prace pokazują, jak silnie krajobraz Beskidu Śląskiego i codzienne życie górali wpływały na twórczość artystów tworzących w tym regionie w pierwszej połowie dwudziestego wieku.
Warto pamiętać, że większość wymienionych obiektów to niewielkie, prywatne placówki, prowadzone bez rozbudowanego zaplecza organizacyjnego typowego dla dużych muzeów miejskich. Oznacza to, że godziny otwarcia mogą się zmieniać sezonowo, a część miejsc funkcjonuje głównie w oparciu o wcześniejsze umówienie wizyty.
Kurna Chata Jana Kawuloka i inne drewniane obejścia
Jeżeli szukacie w Istebnej miejsca, które najpełniej oddaje dawne życie górali, koniecznie powinniście odwiedzić Kurną Chatę Jana Kawuloka. To leżący na Szlaku Architektury Drewnianej, doskonale zachowany budynek pochodzący z tysiąc osiemset sześćdziesiątego trzeciego roku. Nazwa chaty nie jest przypadkowa – budynek nie posiada komina w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Dym z paleniska unosił się bezpośrednio znad ognia i wypełniał izbę, zanim znalazł drogę ujścia przez specjalne otwory w konstrukcji dachu.
Wnętrze chaty pełni funkcję niewielkiego muzeum poświęconego dawnym instrumentom muzycznym oraz sprzętom służącym do ich wyrobu i konserwacji. Sam Jan Kawulok, pierwotny właściciel chaty, był typowym góralskim muzykiem, posługującym się folkowymi instrumentami dętymi. Odwiedzający w odpowiednim momencie mogą trafić na spontaniczny występ kapeli góralskiej.
Warto podczas zwiedzania dołączyć do grupy odwiedzającej chatę w tym samym czasie i posłuchać opowieści przewodnika o dawnych obyczajach, sposobie ogrzewania domostwa, przygotowywania posiłków oraz codziennych zajęciach mieszkańców. Dla osób preferujących samodzielne zwiedzanie, na miejscu dostępny jest bezpłatny audioprzewodnik, dzięki któremu można poznać historię chaty we własnym tempie.
Podobny charakter, choć nieco inną historię, ma kolejna drewniana chata funkcjonująca w Istebnej jako skansen na Szlaku Architektury Drewnianej. To niewielkie, prywatne obejście, które w prostej, surowej formie pokazuje, jak wyglądało typowe gospodarstwo góralskie sprzed kilku pokoleń. Ponieważ obiekt nie działa na stałe godziny otwarcia, przed planowaną wizytą warto skontaktować się telefonicznie i uzgodnić dogodny termin.
Odwiedzanie tego typu obiektów w deszczowy dzień ma dodatkową zaletę. Wnętrza starych, drewnianych chat są niewielkie i kameralne, więc padający na zewnątrz deszcz nie tylko nie przeszkadza w zwiedzaniu, ale wręcz buduje odpowiedni nastrój, przypominając, że dawniej pogoda determinowała rytm życia znacznie silniej niż dzisiaj.
Koniaków – koronka, owce i pasterska tradycja
Zaledwie kilka kilometrów od centrum Istebnej leży Koniaków, miejscowość znana w całej Polsce z tradycji koronkarskiej oraz z pasterskiego charakteru okolicznych hal. To właśnie tutaj deszczowy dzień można spędzić równie owocnie, co w samej Istebnej, ponieważ oferta atrakcji pod dachem jest tu równie bogata.
Niewielkie, ale wyjątkowe muzeum koronki mieści się w prywatnym domu i powstało w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym drugim roku, po śmierci utalentowanej koronkarki Marii Gaworek. W środku można zobaczyć ręcznie wykonane wstawki koronkowe, serwety, elementy strojów ludowych oraz inne eksponaty dokumentujące tę unikatową rzemieślniczą tradycję regionu. Koronka koniakowska, wykonywana metodą szydełkową, jest na tyle charakterystyczna, że doczekała się nawet ochrony w ramach unijnego systemu oznaczeń geograficznych.
Innym miejscem wartym odwiedzenia jest Centrum Pasterskie w Koniakowie, które doskonale sprawdza się jako atrakcja rodzinna na deszczowy dzień. Można tu zwiedzić wystawę poświęconą lokalnej kulturze pasterskiej, skorzystać z szerokiej oferty lokalnych wyrobów tutejszej bacówki, a także wziąć udział w warsztatach i prelekcjach przygotowanych zarówno dla młodszych, jak i starszych gości. Dodatkowym plusem takiej wizyty jest degustacja serów, w tym bryndzy czy oscypka, oraz możliwość poznania procesu obróbki wełny, od strzyżenia owiec aż po gotowy produkt.
Warto zaplanować wizytę w Koniakowie tak, aby połączyć zwiedzanie muzeum koronki z pobytem w Centrum Pasterskim. Obie atrakcje leżą blisko siebie, a ich charakter dobrze się uzupełnia – z jednej strony delikatne, precyzyjne rzemiosło koronkarskie, z drugiej surowsza, bardziej fizyczna tradycja pasterska.
Baseny i parki wodne w regionie
Kiedy deszcz pada intensywnie przez cały dzień i nawet krótkie spacery między atrakcjami stają się mało komfortowe, najlepszym rozwiązaniem bywa spędzenie kilku godzin w wodzie, w cieple i suchości. Region Beskidu Śląskiego oferuje pod tym względem kilka solidnych opcji.
Bezpośrednio w Istebnej, działa park wodny, w którym znajdziemy baseny, zjeżdżalnie, sauny oraz różnego rodzaju atrakcje wodne przeznaczone dla najmłodszych gości. To rozwiązanie idealne dla rodzin, które chcą spędzić kilka godzin w cieple, niezależnie od tego, co dzieje się za oknem. Bliskość tego obiektu sprawia, że nie trzeba nigdzie dojeżdżać samochodem, wystarczy krótki spacer lub przejazd w obrębie samej Istebnej.
Jeśli macie ochotę na nieco dłuższą wycieczkę, w pobliskiej Wiśle działa park wodny łączący baseny z widokiem na okoliczne szczyty. Podobny charakter ma obiekt działający w Żywcu, nieco dalej od Istebnej, ale wciąż w zasięgu jednodniowej wycieczki dla osób, które nie boją się dłuższego dojazdu w deszczową pogodę.
Wybór między tymi trzema lokalizacjami zależy głównie od tego, ile czasu jesteście gotowi poświęcić na dojazd. Park wodny w Istebnej sprawdzi się najlepiej, gdy zależy wam na minimalizowaniu czasu spędzonego w podróży, natomiast obiekty w Wiśle i Żywcu warto rozważyć, jeśli planujecie połączyć wizytę w parku wodnym z innymi atrakcjami dostępnymi w tych miejscowościach.
Odpoczynek przy góralskim stole na Kubalonce
Po intensywnym dniu zwiedzania muzeów, chat i parków wodnych przychodzi moment, w którym najlepszym pomysłem staje się po prostu usiąść przy stole, zjeść ciepły posiłek i odpocząć od chodzenia w niesprzyjającej aurze. Na przełęczy Kubalonka, dokładnie na trasie łączącej Istebną z Wisłą, znajduje się karczma Kubalonka, miejsce, które od lat pełni funkcję naturalnego punktu odpoczynku dla turystów.
Przełęcz Kubalonka leży na wysokości ponad siedmiuset pięćdziesięciu metrów nad poziomem morza. W deszczowy dzień, kiedy widoczność jest ograniczona, karczma zamienia się w przytulne schronienie, gdzie można odpocząć od mżawki, ogrzać się i uzupełnić siły przed dalszym zwiedzaniem.
Karczma Kubalonka oferuje sto trzydzieści miejsc w głównej sali oraz dodatkowe czterdzieści miejsc w tradycyjnej izbie istebniańskiej, urządzonej z paleniskiem umieszczonym pośrodku pomieszczenia. To właśnie w tej izbie goście mogą samodzielnie upiec mięso, pstrąga czy kiełbasę, co dla wielu odwiedzających staje się jednym z najciekawszych momentów całego pobytu w regionie.
Dla osób, które planują dłuższy pobyt w regionie, karczma zapewnia również możliwość noclegu. Do dyspozycji gości pozostaje jedenaście pokoi mieszczących łącznie trzydzieści pięć osób, z możliwością zorganizowania dostawek do trzydziestu ośmiu miejsc w razie potrzeby. To rozwiązanie szczególnie wygodne w sytuacji, gdy deszcz nie ustaje przez większą część dnia, a podróż powrotna w takich warunkach traci sens.
Warto też dodać, że karczma leży dosłownie na trasie Pętli Beskidzkiej, popularnego szlaku samochodowego łączącego najważniejsze miejscowości regionu. Oznacza to, że nawet jeśli akurat jedziecie w stronę Wisły albo wracacie z Koniakowa czy Jaworzynki, naturalnym przystankiem na trasie stanie się właśnie przełęcz Kubalonka, a co za tym idzie, sama karczma.
Rękodzieło, warsztaty i lokalne smaki
Deszczowy dzień to znakomity moment na poznanie lokalnego rzemiosła znacznie bliżej, niż pozwala na to zwykłe przejście obok wystawy sklepowej. W Istebnej od ponad dwudziestu lat działa kuźnia prowadzona przez lokalnego kowala, który wykuwa z żelaza zarówno przedmioty użytkowe, jak i drobne, artystyczne formy. Piękne przykłady tego unikatowego rzemiosła najlepiej obejrzeć po wcześniejszym umówieniu wizyty, ponieważ kuźnia funkcjonuje przede wszystkim jako miejsce pracy, a nie stała ekspozycja muzealna.
W Koniakowie, oprócz wspomnianego już Centrum Pasterskiego, warto zajrzeć do lokalnych punktów sprzedaży koronki koniakowskiej oraz wyrobów z drewna, gdzie można porozmawiać bezpośrednio z twórcami i poznać historię poszczególnych technik rękodzielniczych. Wiele z tych miejsc prowadzonych jest rodzinnie, od pokoleń.
Nie sposób pominąć też kwestii lokalnej kuchni. Region Beskidu Śląskiego słynie z serów owczych, w tym oscypka i bundzu, a także z tradycyjnych potraw przygotowywanych na bazie mięsa, kapusty i ziemniaków. Deszczowy dzień to dobry moment, by usiąść w spokoju nad talerzem regionalnych specjałów, zamiast jeść w pośpiechu między jedną a drugą atrakcją na szlaku. Wspomniana wcześniej karczma na Kubalonce, z tradycyjną izbą istebniańską i możliwością samodzielnego pieczenia mięsa na palenisku, doskonale wpisuje się w ten kulinarny wymiar zwiedzania Trójwsi.
Deszcz w różnych porach roku – na co się przygotować
Charakter deszczowego dnia w Istebnej różni się znacząco w zależności od pory roku, warto więc dostosować plan zwiedzania do sezonu, w którym planujecie wizytę.
Wiosna – dłuższe, łagodniejsze opady
Wiosną, zwłaszcza w kwietniu i maju, opady bywają długotrwałe, ale zwykle mniej intensywne niż letnie burze. To dobry czas na zwiedzanie muzeów i chat regionalnych, ponieważ topniejący śnieg i wilgotne powietrze sprawiają, że szlaki górskie i tak bywają błotniste, a odwiedzanie wnętrz staje się naturalnym wyborem.
Lato – gwałtowne burze po południu
Latem deszcze w Beskidzie Śląskim mają zupełnie inny charakter. Poranki bywają słoneczne i ciepłe, a dopiero po południu, często między czternastą a osiemnastą, pojawiają się gwałtowne burze z intensywnymi opadami. Planując dzień w tym okresie, warto zarezerwować godziny poranne na aktywności zewnętrzne, a popołudnie przeznaczyć właśnie na muzea, warsztaty i odpoczynek w karczmie.
Jesień i zima – najbardziej deszczowe miesiące
Jesień to często najbardziej deszczowa pora roku w górach, z częstymi, całodniowymi opadami i niską temperaturą. W takich warunkach szczególnie sprawdza się plan łączący kilka atrakcji pod dachem w jednym dniu, uzupełniony ciepłym posiłkiem w połowie zwiedzania. Zimą z kolei deszcz zdarza się rzadziej, ponieważ niższe temperatury sprzyjają opadom śniegu, jednak w okresach odwilży, szczególnie na przełomie grudnia i stycznia, deszcz w Istebnej nie należy do rzadkości.
Niezależnie od sezonu, warto śledzić prognozę pogody na bieżąco, ponieważ górski mikroklimat Beskidu Śląskiego potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych turystów. Krótkotrwałe przejaśnienia zdarzają się nawet w środku deszczowego dnia, dlatego elastyczny plan, gotowy do modyfikacji w ostatniej chwili, sprawdza się lepiej niż sztywny harmonogram.
Praktyczny plan dnia na deszcz w Istebnej
Osobom, które wolą mieć konkretny scenariusz na taki dzień, proponujemy prosty układ, sprawdzający się niezależnie od intensywności opadów. Dzień warto rozpocząć od zwiedzania Kurnej Chaty Jana Kawuloka wraz z bezpłatnym audioprzewodnikiem, co pozwala poznać historię regionu jeszcze przed śniadaniem albo tuż po nim. Później warto przenieść się do Koniakowa, gdzie w niewielkiej odległości od siebie znajdują się muzeum koronki oraz Centrum Pasterskie.
Na porę obiadową dobrze zaplanować przystanek na przełęczy Kubalonka, w karczmie noszącej tę samą nazwę co samo miejsce. To naturalny punkt na trasie powrotnej z Koniakowa w stronę Istebnej lub dalej, w kierunku Wisły, a jednocześnie okazja, by w cieple i przy dobrym jedzeniu odpocząć od chodzenia w deszczu.
Jeżeli deszcz nie ustaje, a wieczór zbliża się nieubłaganie, warto rozważyć nocleg w regionie, zamiast wracać w trudnych warunkach drogowych. Wspomniana karczma na Kubalonce oferuje pokoje dla większej liczby osób, co pozwala potraktować cały ten dzień jako wstęp do dłuższego pobytu, a nie jednorazową, przelotną wizytę. Taki elastyczny plan sprawia, że nawet całodniowa ulewa może stać się jednym z ciekawszych wspomnień z całego wyjazdu.
Najczęściej zadawane pytania – co robić w Istebnej, gdy pada deszcz
Co robić w Istebnej, gdy pada deszcz przez cały dzień?
Najlepiej połączyć zwiedzanie muzeów i chat regionalnych, takich jak Kurna Chata Jana Kawuloka, z wizytą w Koniakowie. Warto uzupełnić taki plan przerwą obiadową w karczmie na przełęczy Kubalonka, gdzie można odpocząć od chodzenia w niesprzyjającej aurze.
Czy w Istebnej jest kryty basen?
Tak, na terenie miejscowości istebna działa park wodny z basenami, zjeżdżalniami i saunami, dostępny niezależnie od pogody panującej na zewnątrz. To jedna z najwygodniejszych opcji na deszczowy dzień, ponieważ nie wymaga dłuższego dojazdu poza samą Istebną.
Jakie muzea warto zobaczyć w Istebnej i okolicy?
Warto odwiedzić pracownię i galerię poświęconą rodzinie Konarzewskich, izbę pamięci Jerzego Kukuczki, muzeum koronki w Koniakowie oraz Kurną Chatę Jana Kawuloka, która pełni jednocześnie funkcję skansenu i niewielkiego muzeum dawnych instrumentów muzycznych.
Czy do Kurnej Chaty Jana Kawuloka trzeba się wcześniej umawiać?
Nie zawsze jest to konieczne, ale warto sprawdzić dostępność, zwłaszcza poza sezonem turystycznym. Dobrym rozwiązaniem jest dołączenie do grupy zwiedzającej lub skorzystanie z bezpłatnego audioprzewodnika dostępnego na miejscu dla osób preferujących samodzielne zwiedzanie.
Gdzie w Istebnej zjeść regionalny obiad podczas deszczu?
Dobrym wyborem jest karczma na przełęczy Kubalonka, oferująca tradycyjną kuchnię regionalną oraz izbę istebniańską z paleniskiem, przy którym goście mogą samodzielnie upiec mięso, pstrąga czy kiełbasę. To miejsce doskonale sprawdza się jako przystanek w środku dnia poświęconego zwiedzaniu.
Ile czasu zajmuje zwiedzenie atrakcji Trójwsi w deszczowy dzień?
Jeden pełny dzień pozwala spokojnie połączyć dwa lub trzy muzea, warsztaty w Koniakowie oraz wizytę w parku wodnym, ponieważ odległości między miejscowościami Trójwsi są niewielkie, a przejazd między nimi zajmuje zwykle kilkanaście minut.
Czy warto zostać na nocleg, jeśli deszcz nie ustaje?
Tak, warto rozważyć taką opcję, ponieważ podróż powrotna w trudnych warunkach drogowych bywa niekomfortowa i mniej bezpieczna. Karczma na przełęczy Kubalonka oferuje noclegi dla większej liczby osób, co pozwala przeczekać niepogodę i kontynuować zwiedzanie następnego dnia bez pośpiechu.
Co robić z dziećmi w Istebnej, gdy pada deszcz?
Dzieci najbardziej ucieszy park wodny na terenie miejscowości istebna oraz warsztaty w Centrum Pasterskim w Koniakowie, gdzie mogą zobaczyć zwierzęta gospodarskie z bliska i poznać proces powstawania lokalnych serów. To atrakcje angażujące najmłodszych znacznie bardziej niż tradycyjne zwiedzanie muzeów.
Podsumowanie
Deszcz w Istebnej nie musi oznaczać nudy ani straconego dnia urlopu. Region Trójwsi oferuje bogatą ofertę atrakcji dostępnych niezależnie od pogody, od drewnianych chat i niewielkich muzeów regionalnych, przez warsztaty koronkarskie i pasterskie w Koniakowie. Dobrym pomysłem na przerwę w zwiedzaniu jest przystanek w karczmie na przełęczy Kubalonka, gdzie można zjeść regionalny obiad, ogrzać się przy palenisku w tradycyjnej izbie istebniańskiej, a w razie potrzeby także zostać na nocleg. Zaplanuj swój deszczowy dzień w Istebnej z odpowiednim wyprzedzeniem, a niepogoda stanie się jedynie pretekstem do poznania kultury Beskidu Śląskiego z zupełnie innej, spokojniejszej strony.
Zaplanuj deszczowy dzień i wpadnij do nas na Kubalonce
Niezależnie od tego, czy dzień w Trójwsi zaczniecie od Kurnej Chaty, czy od koronki w Koniakowie, dobrze jest mieć w planie ciepły punkt zatrzymania. Karczma Kubalonka na przełęczy łączącej Istebną z Wisłą serwuje regionalny obiad, oferuje izbę istebniańską z paleniskiem do samodzielnego pieczenia mięsa, a w razie potrzeby także nocleg, gdyby deszcz postanowił nie ustawać.
Jeśli planujecie deszczowy dzień w Istebnej i chcecie zarezerwować stolik lub nocleg, zapraszamy do kontaktu. Karczma Kubalonka jest otwarta przez cały rok, niezależnie od pogody.
Zadzwoń i zarezerwuj stolik:
+48 605 088 405 |
+48 519 109 473
kubalonka@interia.pl
Przełęcz Kubalonka, Kubalonka 1277, 43-470 Istebna – przy trasach z Wisły, Ustronia i Koniakowa.